Przechadzka po sklepach w 1904 r.

Zapraszam wraz z "Gazetą Ilustrowaną" na spacer przedświąteczny (niech będzie, że Wielkanocny) po sklepach w dawnym Krakowie: magazyny, składy, cukiernie, destylarnie ...
A więc przenosimy się do roku 1904.
 
"Zacznijmy od firm na Rynku Głównym się znajdujących...
Magazyn Nowości zacnego "prezesa" Józefa Rudnickiego w hotelu drezdeńskim się znajdujący - słynie ze swej solidności i przednich towarów w zakresie galanteryjnym i modnej konfekcji męskiej ... Tam więc wielki mamy wybór przedmiotów stosownych na podarunki dla młodych, a nawet starszych, lecz "eleganckich panów"!

Również o parę kroków dalej znajdujący się Magazyn konfekcyi męskiej i towarów galanteryjnych F.A. Grigara, posiada spory wybór praktycznych i luksusowych przedmiotów dla płci brzydkiej"...

Olbrzymi Magazyn Reima i Ski, firmy ruchliwej, która stara się o dobór i jakość przednią towarów i dba o wielki ich wybór, cieszy się bardzo wartkim ruchem, gdyż w tym właśnie Magazynie można nabyć wszystko to, co codzienne praktyczne ma zastosowanie, a niemniej w znacznej mierze kwalifikuje się jako podarunek świąteczny.


A gdy od firmy Reim i Ska zwrócimy swe kroki na lewo - ot.. i już znajdziemy się w słynnym magazynie, ale nie towarów galanteryjnych, jeno towarów korzennych i dyetetyczno-wyskokowych ... Mam na myśli słynnego "Hawełkę", a więc firmę światowej reputacyi, firmę prowadzoną z dużem zastosowaniem współczesnej wiedzy handlowej przez rutynowanego handlowca a obecnego właściciela firmy p. Fr. Macharskiego. Jest w handlu Hawełki wszystko, czego, jak to mówią "dusza zapragnie", chociaż w tym wypadku, lepiej by brzmiało: "czego podniebienie zapragnie. A więc rozmaite smakołyki, sprowadzane z najsłynniejszych domów handlowych kontynentu. Dalej wielki wybór wszelakich wódek i likierów krajowych, znakomite buliony sporządzane we własnym zakresie handlowo-wytwórczym, przewyborne własne, polskie miody - i wiele, wiele z tego wszystkiego, co na stole każdego domu dbającego o smak i dobroć towarów spożywczych znajdować się powinno.


W Bazarze wyrobów krajowych: słynne makaty polskie, kilimy jak niemniej wyroby rzezane z drzewa i gliniane, o stylach swojskich - godne szczególnej uwago kupujących.

A w składzie fabrycznym M.Jarry'ego w Sukiennicach od strony pomnika Mickiewicza - jakiż wspaniały tam wybór srebrnych i złoconych przedmiotów: owe w stylu zakopiańskim kubku, klamry do damskich pasków, broszki, solniczki, puszki na papierosy i w stylu tymże serwisy do czarnej kawy. Wszystko to przemawia do nas typem swojskości, wartością artystyczną i co dla niektórych najważniejsze - realną.

Kto zaś jest amatorem wybornej herbaty np. "oryginalnej rosyjskiej", ze słynnego Domu handlowego Perłowa, ten niechaj przejdzie na drugą stronę Sukiennic a dostanie tam od firmy "Fortuna"  jako wyłącznej reprezentantki wspomnianej firmy. Są tam do nabycia sławne samowary tulskie, praktyczne i tanie, również przednie rumy i prawdziwy "cognac" francuski.


Zawinąwszy w dodatku na ulicę Bracką, można w sklepie fabrycznym A. Nowińskiego nabyć cukry deserowe i słynne czekoladowe "brylanty" i pralinki. Również w tym guście rzeczy nabyć można w cukierni Rehmana w Sukiennicach.

Idąc ulicą Floryańską - sklep Zakładu artystycznego Zygmunta Wałaszka. I tu - dla ludzi prawdziwego gustu artystycznego znajduje się wybór oryginalnych obrazków olejnych naszych zdolnych artystów malarzy, które stosunkowo tanio nabyć można. Wreszcie Zakład wspomniany słynie z gustownej oprawy obrazów w ramy o najrozmaitszych stylach.

Nieco dalej od wspomnianego zakładu idąc ku bramie Floryańskiej, wstąpić nam wypada do głośnej "Cukierni lwowskiej" Jana Michalika, by tu czerpać jak z nieprzebranej krynicy... sama słodycz słodycz słodycz!


Kto zaś życzy sobie tak zwanych "wódek zdrowotnych" odznaczonych na ostatniej Wystawie lekarskiej - niech zaglądnie do destylarni M.Ogieńskiego przy Floryańskiej 32, znajdzie ich tam zapas obfity i o cenach bardzo przystępnych.

Zbliżamy się do przybytku muzy i słodyczy!.. do miejsca w którem i oko ma na czem spocząć i myśl weselej biegnie - krótko mówiąc zbliżamy się do Cukierni Piątkowskiego i Kissa. Tu w słynnej "grocie fantastycznej" gdzie wdzięczna nimfa (o prześlicznym polskim wyrazie twarzy) - uśmiecha się i przekomarza.. z satyrem. Wśród szmeru wodospadu i w tajemniczym oświetleniu - usiądźmy na chwilę i ..przy herbacie kawie lub czekoladzie (kto co woli!) pogwarzmy o ułudach życia. Miło tu i wygodnie: to co podają - znakomite!

Stąd idźmy na ul. Sławkowską do "radcy Zdanowicza". Firma "Zdzisław Zdanowicz" chyba wszystkim nam jest dostatecznie znana, nie tylko z olbrzymiego wyboru modnej i pierwszorzędnej jakości konfekcyi męskiej, ale i z elegancyi kupieckiej w stosunku do gości. Jest to magazyn, w którym jak to mówią: wszystko "idzie piorunem". Cylindry, kapelusze, klaki, męska bielizna, krawaty, rękawiczki laski itd, a wszystko - jak świadczą handlowe stemple z pierwszorzędnych źródeł pościągane.


Naprzeciw wspomnianej formy - znajduje się pierwszorzędny Zakład krawiecki Antoniego Zaremby - który w każdej chwili gotów przykroić nam wspaniałe palto lub garnitur.

 Mężczyźni którzy - jak to mówią - "znają się na rzeczy" z pewnością nie pominą Apteki H. Bartmańskiego przy ul. Grodzkiej 22, bo w tej właśnie aptece mogą nabyć jako prezent dla pań prawdziwe słynne warszawskie mydła toaletowe "Pulsa: słynne perfumy francuskie "Mignon Boucher'a" i prawdziwe angielskie szczoteczki do zębów.


 A gdy odwiedzą jubilera Wojciechowskiego przy ul. Szewskiej, lub jubilera Zapałę, również przy tejże ulicy i nabędą tam modny pierścionek, bransoletę lub kolej i ofiarują coś z tego "płci nadobnej".
I gdy się w dodatku zaopatrzymy wszyscy w wino od Gralewskiego, w piwo okocimskie od Rippera, lub również przednie i krajowe piwo Trzcinickie, tedy sądzę, że bieżące święta zaliczymy do pomyślniejszych..."

Lana Dadu

Jestem Litwinką zakochaną w Krakowie ze wzajemnością. Zapraszam do czytania, komentowania i wspólnych wycieczek po naszym mieście.

1 komentarz:

  1. czekam niecierpliwie na ciąg dalszy...
    KonKata

    OdpowiedzUsuń