Przyszłe Błonia

Witam powielkanocnie  i z lekka sennie, do Tarnowskich jeszcze wrócimy, a dziś...
W ramach podtrzymania tętna bloga postanowiłam, że w dni zmęczone i mało twórcze będziemy wykorzystywać wehikuł czasu i przenosić się w czasie ze szczyptą historii alternatywnej.
Przestawiamy licznik na 23 maja 1914 roku.
.
.
.
.
"Głośna sprawa regulacji wylotu ul. Wolskiej i urządzenia w przyszłości Błoń, tego tak lubianego, a pięknego miejsca przechadzki  w Krakowie - doszła wreszcie do rozstrzygnięcia i rozpisany przez gminę konkurs przyniósł w płonie kilka projektów z których trzy przyjął i nagrodził sąd konkursowy. Hałasu narobiła wiadomość, że gmina projektuje w przyszłości parcelacyę Błoń, a początkowo pocięcie ich licznymi drogami, tak, że kiedyś śliczny kobierzec darniowy zniknąłby na zawsze. Obecnie te alarmy uspokoiły się, bo jak wiadomo, żaden z projektów nie proponuje parcelacyi, a owszem połączenie Błoń w harmonijną całość ogrodową z Parkiem Jordana i aleją Trzech wieszczów.


Według oceny sądu konkursowego nagrodę pierwszą w kwocie 4000 kor. otrzymało Tow. budowlane w Krakowie (jako autorowie projektu podpisani pp. Kramarski, Meus i S.Meyer). Nadto uchwalono zakupić trzy dalsze projekty: 1 architekta T. Niedzielskiego z Krakowa pod godłem "Błonia"; 2 architekta Józefa Czajkowskiego pod godłem "Cracovia"; i 3 pracę pod godłem "Nygi", nazwisko autora nieznane, gdyż w kopercie naleziono także wymienione tylko godło.
Jak się następnie okazało, twórcami ostatniego są arch. p. Mączyński i inż. Tad Niedzielski. Za godło swojego projektu dali "Nygi", t .j imię znanego psa poety p. L. Biedera, który do projektu dodał dowcipnie wierszowane "wyjaśnienie techniczne", opisujące główne jego zarysy:

 Środkiem Błoń kwietnych - każdy chętnie przyzna
Winien wytyczon plac być półkolisty,
By tam się na nim tężyła Ojczyzna
W igrzyskach, w sporcie - nie  tęsknicy mglistej...
Zaś w zakończeniu niech tam Dom Ludowy
Wraz z trybunami stanie - Narodowy

Po obu stronach niech będą pływalnie
Jedna dla wojska, druga dla cywila
Rudawa wodą zasili je walnie.
A kiedy zima śnieg nam porozpyla
I na lekarstwo nie znajdziesz już trawki
Będzie to miejscem krakowskiej ślizgawki.
Wejścia ku Błoniom dwie sadzawki strzegą,
Które otacza drze zielonych wieniec.
Tam nieraz ujrzysz, Kochany Kolego,
Jak miłość pannie wyznaje młodzieniec.
A za sadzawką da drzewa młodych rzędy
Każą, by domy piękne były wszędy.

Pomyślne to zakończenie sprawy uspokoiło zaprzysięgłych i przygodnych estetów, a Błonia krakowskie w przyszłości czeka przerodzenie się na wspaniały park celowo urządzony. W jednym tylko wypadku mieli rację malkontenci, t.j że zabudowująca się Aleja Trzech wieszczów zasłoni swemi gmachami widok z Błoń na Wawel, jak to się dzieje, a jak podaje jedna z naszych ilustracyj."


(Nowości Ilustrowane nr 21, 1914 r., pisownia oryginalna) 
.
.
.
.

Rzeczywistość alternatywna:
Błonie najdroższą dzielnicą Krakowa! Wiosną 1914 r. ustalono rozbudowę Błoń zgodnie z projektem Towarzystwa Budowlanego w Krakowie i rozpoczęły się prace, które zostały zatrzymane wraz ze zbliżającym się frontem I wojny światowej.





Po odzyskaniu niepodległości rozbudowa była kontynuowana. W 1922 roku, pośrodku, staje pierwszy w Polsce pomnik Józefa Piłsudskiego i Czynu Niepodległościowego (zachęcam do zapoznania się z tym projektem), a najwyższym i najbardziej podświetlanym budynkiem jest dom Piłsudskiego - pierwszy drapacz chmur Krakowa, poza tym okolica przypomina zabudowania paryskie.
Wraz z okupacją niemiecką dzielnica ta staje się "Nur für Deutsche"  - pomnik Piłsudskiego w 1940 r. zostaje zburzony, a 20 kwietnia 1941 r. w dzień urodzin Hitlera na jego miejscu staje jeden z największych pomników Führera w Europie. Pomnik ten zniszczony pod koniec stycznia 1945. W setną rocznicę urodzin Włodzimierza Lenina na tym samym miejscu staje pomnik dłuta Mariana Koniecznego, ważący 12 ton. (Mniejsza, acz wierna kopia tego samego pomnika zostaje ustawiona w Nowej Hucie.) 17 kwietnia 1979 r. zostały podłożone ładunki wybuchowe u stóp pomnika, siła eksplozji była tak wielka, że zniszczyła nie tylko sam pomnik, ale i obie fontanny, które nigdy nie zostały odbudowane.
Poza tym Błonia są miejscem cichym i spokojnym, nie odbywają się tu żadne koncerty, pielgrzymki, studenckie pikniki itd, ze względu na gęstą zabudowę. W połowie lat 70-tych powstaje linia tramwajowa do Cichego Kącika, a pod koniec lat 90-tych, decyzją ówczesnych władz krakowskich, na miejscu  zniszczonych fontann i pomnika zostaje zbudowana pierwsza wielka galeria handlowa.
I to by było na tyle.
Zapraszam na spacer po Błoniach!!! ;)

2 komentarze:

  1. Gratuluję kolejnego tekstu i przyspieszenia :-)

    OdpowiedzUsuń
  2. Dzięki!!! Mam nadzieję, ze uda mi się utrzymać tempo :D

    OdpowiedzUsuń