Męska moda lat 20-tych w Polsce

6 maj 2010

Okazuje się (dzięki Faun!), że brakuje na tym blogu postów opisujących ówczesną męskość. Śpieszę się naprawić ten błąd.

W dwudziestoleciu międzywojennym moda męska nie przeżyła aż tylu zmian co moda kobieca. Wzorem godnym naśladowania w II Rzeczpospolitej pozostawał ubiór i zachowanie angielskiego dżentelmena, a męską stolicą mody dalej był Londyn.

Do codziennej pracy w mieście Polacy zakładali wełniane garnitury w stonowanych kolorach ( szarym, brązowym, granatowym ) z dopasowaną, jedno lub dwurzędową marynarką, spodnie w latach dwudziestych były wyłącznie zwężane ku dołowi.


Komplet z garniturem stanowiła zazwyczaj krótka kamizelka. Można było z niej zrezygnować przy letnim garniturze w kratkę lub z jasnej tkaniny; w warunkach wakacyjnych różnicowano też ubiór kolorystycznie ( np. granatowa marynarka do białych spodni). Niezależnie od miejsca i pory roku garniturowi towarzyszyła biała koszula i krawat o umiarkowanej szerokości i dyskretnym wzorze, czasem zastępowany lżejszym „motylkiem”.

Na oficjalne uroczystości, bale, premiery operowe i teatralne eleganccy panowie przywdziewali czarny frak, frakową kamizelkę i koszulę ze sztywnym gorsem, wiązali muszkę i nakładali czarne lakierki, a na ich głowach nierzadko pojawiał się cylinder. Na dancingu lub mniej oficjalnym przyjęciu mężczyźni nosili smokingi lub po prostu ciemne garnitury.


Starsi eleganci pozostawali wierni getrom, laseczce i uroczystemu strojowi wizytowemu: żakietowi ze sztuczkowymi spodniami.


Jako okrycia wierzchnie noszono latem popelinowe i gabardynowe płaszcze, przepasane paskiem, a w chłodnej porze roku dopasowane, wełniane płaszcze – dyplomatki oraz podbite futrem pelisy.


Najpopularniejszym męskim nakryciem głowy był filcowy kapelusz o różnym kształcie główki i ronda, rzadziej melonik. Niezbędne uzupełnienie ubioru stanowiły skórzane rękawiczki.

W modzie męskiej preferowano wysokogatunkowe tkaniny wełniane w ciemnych kolorach, najczęściej gładkie lub w kratę, dodatki z dobrze wyprawionej skóry, jedwabne koszule i krawaty.

Także polscy dżentelmeni zamawiali garnitury, płaszcze a zwłaszcza wieczorowe fraki i smokingi u renomowanych warszawskich krawców: Zaremby, Sznajdera, Lipszyca, Sikorskiego a buty u Leszczyńskiego, Hiszpańskiego i Kielmana. Jedynie takie wyroby, jak kapelusze, rękawiczki czy bieliznę kupowali gotowe, podobnie jak eleganckie panie.

W oparciu o tekst "Elegantki i dżentelmeni" prof. dr hab. Anna Sieradzka

Wyznaczniki męskiej mody lat 2o-tych:

- odzież tylko najwyższej jakości;
- marynarka z lekko zawyżoną talią;
- wąskie spodnie, wysoki stan;

W Polsce w latach 20-tych nie były popularne szerokie spodnie tzw: oxford bags (chociaż tak naprawdę brakuje mi informacji na ten temat).
Spodnie oksfordzkie miały ekstremalnie szerokie nogawki – 150 cm! Noszone były przez studentów Oksfordu, później także przez modową awangardę Europy i USA. Ta chwila wystarczyła, by je przypominać zawsze, gdy mówimy o nielicznych, twórczych eksperymentach mody męskiej.

- kapelusze były noszone z podziałem na stan społeczny, na samej górze pojawiały się cylinder i homburg, klasa średnio zamożna nosiła fedorę (filcowy kapelusz -szczyt popularności w latach 30-tych), mniej zamożni pod koniec lat 20-tych nosili kaszkiet;
- laska wciąż pozostawała ważnym atrybutem dostojnego dżentelmena;
- gęste równo podcięte wąsy też świadczyły o prawdziwej męskości;
- fryzura "przylizana" brylantyną.

Gadżety:

Jako, że przeciętny obywatel miał dosłownie parę koszul, modne były odpinane kołnierzyki i mankiety. Najpopularniesze kołnierzyki typu - Arrow.

Każdy szczegół prawdziwego dżentelmena musiał być przejawem jego nieskazitelnej elegancji, skarpetki też miały w tym swój udział, a mianowicie doczepiano do nich podwiązki - służyły one do podtrzymywania męskich skarpet. Występowały w postaci elastycznej taśmy spinanej lub ściąganej pod kolanem, do której przymocowane były również elastyczne troczki ze sprzączkami podobnymi do żabek służących do zapinania damskich pończoch.

Ważne były też gumki do podtrzymywania rękawów (każdy księgowy je miał).

Ah ta męskość minionych lat ... Niektóre atrybuty bym koniecznie przywróciła do współczesnej mody - np. kapelusz fedorę jako symbol męskiej seksualności ( Homprey Bogart!!! Fedora przeżywała pik popularności później, w latach 30-tych/40-tych) i podwiązki do skarpet - a co, niech się pomęczą!

Ku inspiracji:
Kino: "Easy virtue" "Cotton club" "Henry i June"
Książki: "Kariera Nikodema Dyzmy" "Wielki Gatsby"

4 komentarze:

przewodnikpokrakowie pisze...

Powiem szczerze: męskiem podwiązki zawsze mi się jakoś pornograficznie kojarzyły.
A przy okazji: okazuje się, że tzw. szwedy to w rzeczywistości spodnie oksfordzkie :)

elenuke pisze...

Hihi - pornograficznie :) Ciekawe :) Ja sobie nie wyobrażam widoku takich pończoch na męskiej owłosionej nodze :):):) Stąd podoba mi się reklama - pan ma eleganckie getry-kalesony :)

Yuri pisze...

Trafiłem tutaj szukając materiałów do uszycia dwurzędowego garnituru ala lata 40-te. Rewelacyjny artykuł.
Krótko, zwięźle i rzeczowo - czyli w sam raz dla facetów;)

Czy męska część śledzących blog może liczyć na opracowanie lat 30-tych i 40-tych ?:)

Pozdrawiam

agata pisze...

Fantastyczny blog, a ten wpis szczególnie! Urządzam imprezę w stylu dwudziestolecia międzywojennego w Polsce i dziękuję za tę garść inspiracji.

Blog contents © Dawny Kraków 2010. Blogger Theme by Nymphont.