Nieregularne wpisy na tym blogu są wynikiem tak zwanej "sezonówki" przewodnickiej. Łapię oddech tylko w listopadzie. Dodatkowo, w dobie Instagram'a, Facebook'a i innych portali społecznościowych, się zastanawiam, czy dłuższe wpisy na blogu mają sens i czy ktokolwiek to czyta. Tak! Zwątpienie ogarnęło mnie!!! Aaaa!!! Cóż, człowiek nie wielbłąd, wątpić musi. Szukanie i stukanie w klawiaturę uwielbiam, więc i tak Dawny Kraków będzie istniał. Przede wszystkim dla zaspokojenia moich własnych nie zrealizowanych aspiracji - detektyw…
Na początku lutego w 1916 r. najbardziej narzeka się na zawyżone ceny w restauracjach i kawiarniach, na brak mąki, cukru, papierosów, a także zakaz sprzedawania spirytusu. Wreszcie 7-8 lutego pojawia się zboże rumuńskie, nieszczęśliwie, bo dwie kobiety na ul. Karmelickiej wpadły pod wóz z takim zbożem i zostały mocno poturbowane. Następca tronu Turcji Yusuf Izzettin Efendi nie wytrzymał wojennej presji, wziął żyletkę i podciął żyły. Kraków przez parę dni żyje tą wiadomością i ponoć prawdziwym powodem wg jednych była postępująca choroba psychi…
Na początek włączamy przynudzającego Andy'ego Williamsa ...i ... Miała być kontynuacja o samochodach, lecz życie nie przewidywalne jest...a ja całkiem pogrążyłam się w czasy nie tak odległe i nie wchodzące w ramy czasowe tego bloga. Cóż, połknęła mnie rodzina Kennedych. Wiem, że to wszystko jest już bardzo oklepane, wałkowane na 50 różnych sposobów. Klątwa nie klątwa, zamachy nie zamachy, z cudowną Jackie w tle. Dla mnie to swoista nowość, zwłaszcza, że umknął mojej uwadze film Olivera Stone'a "JFK" (w tamtych czasa…
Szukam i szukam opisu uroczystego otwarcia nowego gmachu Szkoły Sztuk Pięknych przy pl. Matejki (17.7.1879 - o tym żadnej wzmianki w ówczesnych gazetach, więc śmiem oskarżyć Mirosława Frančica o nieścisłości w "Kalendarzu Dziejów Krakowa), przez to szukanie blog pustuje :) Znany stan blogowy, błoga nicość :) I będzie powszechnie, o Świętach i przemyśle świątecznym, który był naturalną sprawą i nikt każdego roku nie marudził "wszędzie już ozdoby i w Rossmanie i na ulicach. Co tak wcześnie ..." Z Kuriera Literacko-Naukowego 1…
Pogodę mamy przepiękną, czyżby babie lato? Tak wcześnie i tak troszkę ... zimnie? Miałam napisać post o tramwajach na Małym Rynku ( gratulacje dla Marka!!!) ale ... Wreszcie wybrałam się do Sukiennic. To była moja pierwsza wizyta tam, więc porównania do "przed-remontowych" nie mam. Oczywiście najbardziej urzekła mnie sala Siemiradzkiego (nie ma to jak duże obrazy :P), natomiast mój ukochany mnóstwo czasu spędził u Chełmońskiego, wprawiając mnie tym samym w rozmyślania na temat: "Czy aż tak się różnimy?" :) po…
social media